- Co wybudować?

Prezentowany kompleks mieszkaniowy, którego budowa ukończona została w 1994 roku, znajduje się w Calgary i jest przykładem ciekawej architektury współczesnego amerykańskiego modernizmu. Obiektów takich jak ten, o modernistycznym wyrazie architektosta, bo działka była przeznaczona pod budownictwo mieszkaniowe wysokie. Te trudności pokonał główny projektant, wykonując wiele dodatkowych uzgodnień z urzędem. Po wybudowaniu zespołu z powodu trudnej lokalizacji i dominujących gustów klientów mieszkania sprzedawały się dłużej, niż deweloper przewidywał, a więc mniej zarobił. Czy warto było podjąć ryzyko wybudowania „niechodliwego" osiedla oceńcie Państwo sami. i czas, oczekując szybkiego zwrotu kapitału. To właśnie deweloper musi się liczyć z gustami swoich klientów i kosztami inwestycyjnymi, bo jeśli szybko nie sprzeda, to straci albo pieniądze, albo klientów na rzecz konkurencji. Wiedząc o „uznanych na rynku gustach klientów" i mając pieniądze do zainwestowania, deweloper zamawia projekt w pracowni architektonicznej, oczekując od architekta realizacji „rynkowych gustów" klientów. Tenże jest przecież „do usług" i jeśli nie zaprojektuje „pod rynek" to straci i dewelopera, i pracę. Dochodzi więc do paradoksu: wiele lat kształcenia estetycznego, historycznego oraz doświadczeń architekta konfrontowane jest z sumą zainwestowanych przez dewelopera pieniędzy. Jakże często wiedza i estetyka przegrywają nicznym, można spotkać w Kanadzie niewiele. Architektura tradycyjna dominuje tak w zabudowie jednorodzinnej wolno stojącej, jak i w zwartej (townhouse, condominium). Większość potencjalnych właścicieli reprezentuje takie właśnie gusty. Rzadko zdarza się, że deweloper, narażając się na straty finansowe, decyduje się na rozwiązania „niechodliwe". Tak stało się w wypadku omawianego zespołu mieszkaniowego. Deweloper przekonany przez znanego kanadyjskiego architekta Jeremy'ego Sturgessa mieszkającego w Calgary, wielokrotnie nagradzanego za swoje projekty zaryzykował, mimo propozycji wybudowania na tej działce typowego budynku apartamentowego. schody z kamienia | dom parterowy czy piętrowy | weź dopłaty do kredytów mieszkaniowych i zarób | przydomowe oczyszczalnie ścieków | rolety pionowe rolety poziome rolety szczecin rolety antywłamaniowe | kuchnie poznań

Ocieplenie stropu nad piwnicą
Chcę ocieplić strop nad nieogrzewaną piwnicą. Jest to strop żelbetowy z belkami, które wystają nad górną powierzchnię płyty. Przed położeniem styropianu muszę więc wyrównać powierzchnię stropu. Czy mogę warstwę wyrównawczą ułożyć z trocinobetonu ?.
Można oczywiście wypełnić przestrzeń między belkami trocinobetonem, ale odradzamy ocieplenie stropu od strony cieplejszej, czyli (tutaj) od góry. Znacznie skuteczniejsze będzie ocieplenie tego stropu od strony zimnej piwnicy: w tym celu od spodu stropu nad piwnicą przykleja się płyty styropianowe. Jeśli piwnica ma być użytkowana, ich powierzchnię można wykończyć tynkiem cienkowarstwowym.