
Nie dyskutuje się o gustach, ale jednak liczące się firmy proponują design o przemyślanym kształcie, o dość dużej gamie kolorystycznej i... skromnym zdobnictwie. Ta ostatnia cecha dziwnie łączy się z jakością wyrobu, namiętna, barokowa linia z poślednim gatunkiem samych utensyliów. Proponuję unikać jak ognia kształtów muszelki i łabądka, pozłocistych obwódek, rozmaitych wałeczków i szlaczków. Są to kiczowate i śmieszne formy, w dodatku wyjątkowo trudne do utrzymania w czystości ze względu na skomplikowany kształt oraz wspomnianą małą odporność na wnikanie brudu (jakość). Firmy renomowane zawsze mają wśród swoich propozycji kilka linii bardziej ozdobnych, a dobry projektant załatwi resztę. wirtualne biuro