- Który sposób jest lepszy?

Postawmy się teraz w nieco przyjemniejszej roli. Załóżmy, że jesteśmy rodziną o zarobkach miesięcznych rzędu trzech średnich krajowych, czyli ok. 2500 zł. Postanowiliśmy wpłacać na konto kasy 20% miesięcznych poborów. Po czterech latach uzbieraliśmy 37,4 tys. zł na koncie w kasie, a na rachunku terminowym, na który wpłacaliśmy kwoty ulg podatkowych, mamy 9,5 tys. zł. Otrzymaliśmy kredyt z kasy mieszkaniowej w maksymalnej możliwej wysokości, tj. 56,2 tys. zł. Za te pieniądze kupiliśmy mieszkanie o powierzchni 45,7 m2. Kredyt będziemy spłacać przeznaczając, na to w kolejnych miesiącach 20% przychodów oraz całą pozostałą do wykorzystania mieszkaniową ulgę podatkową. Całkowita spłata kredytu nastąpi po 3,3 roku. Nasi przyjaciele o identycznych dochodach i podobnych potrzebach mieszkaniowych postanowili oszczędzać nie w kasie, lecz na zwyczajnej lokacie bankowej oprocentowanej o 1 punkt procentowy wyżej niż stopa inflacji (założenie zupełnie realne: państwowe obligacje jednoroczne zapewniają nawet dwuprocentowy realny przyrost oszczędności). Postanowili oni wpłacać na swoje konto w banku dokładnie takie same kwoty, jak my. W trakcie oszczędzania nie mogą korzystać z mieszkaniowej ulgi podatkowej, ale wykorzystają ją po zakupie mieszkania, podczas gdy my będziemy mogli w chwili zakupu odliczyć od podatku tylko pozostałą nam w ramach limitu część. To znaczy, że jeśli do kasy mieszkaniowej wpłacilibyśmy w ciągu kilku lat łącznie 20 tys. zł (w tym czasie od podatku odpisalibyśmy sobie 30% od tej kwoty), i nabyli następnie mieszkanie za 50 tysięcy, to po zakupie moglibyśmy skorzystać z ulgi jedynie od pozostałych 30 tysięcy (czyli odpisać od podatku dwadzieścia procent 30 tys. zł). Nasi przyjaciele po czterech latach oszczędzania uzbierają na swoim koncie 49 tys. zł. Aby kupić mieszkanie o identycznej wielkości co nasze, będą musieli zaciągnąć kredyt hipoteczny w wysokości 54,1 tys. zł. Załóżmy jego nominalne oprocentowanie w wysokości 5% powyżej inflacji (podobnie jak to jest dzisiaj). Na spłaty tego kredytu będą, podobnie jak my, przeznaczać 20% wynagrodzeń brutto oraz całą wykorzystaną ulgę podatkową. Zauważmy, że i my, i oni od początku oszczędzania aż do całkowitej spłaty kredytu ponosimy dokładnie takie same koszty. Która zatem rodzina korzysta z tańszego sposobu na zdobycie swojego „M"? Oczywiście ta, która szybciej spłaci kredyt. Spłata kredytu zajmuje naszym przyjaciołom 3,8 roku, więc kosztowało ich to w sumie nieco drożej. Wyniki obliczeń zakładających stałą inflację na poziomie 19% rocznie zaprezentowane są w tabeli 3. Pokazano w nich, na ile metrów kwadratowych może zaoszczędzić rodzina, odkładając co miesiąc 60% średniej krajowej w różnych okresach oszczędzania. W dolnych wierszach tabel przedstawiono, jak długo trwa całkowita spłata kredytu. W tabeli 4 prezentuję te same wyniki, co w poprzedniej, jednakże w innym ujęciu. Całkowite kwoty przeznaczone na nabycie mieszkania przeliczone są na liczbę „średnich krajowych", czyli na ceny stałe. Można porównać koszt poniesiony przez oszczędzających i korzystających z kredytu kasy mieszkaniowej z kosztami tych, którzy zaciągnęli złotowy kredyt hipoteczny. Widać, że niezależnie od sposobu finansowania koszt metra kwadratowego powierzchni mieszkalnej wynosi około 1,6 średniego krajowego wynagrodzenia. Nieco taniej jest w kasie, gdyż jej klienci korzystają z wyższej ulgi podatkowej. wykończenie wnętrz projekty | stropy | mieszkania kraków | projekty domów bez garażu | Wyniki Lotto

Ocieplenie stropu nad piwnicą
Chcę ocieplić strop nad nieogrzewaną piwnicą. Jest to strop żelbetowy z belkami, które wystają nad górną powierzchnię płyty. Przed położeniem styropianu muszę więc wyrównać powierzchnię stropu. Czy mogę warstwę wyrównawczą ułożyć z trocinobetonu ?.
Można oczywiście wypełnić przestrzeń między belkami trocinobetonem, ale odradzamy ocieplenie stropu od strony cieplejszej, czyli (tutaj) od góry. Znacznie skuteczniejsze będzie ocieplenie tego stropu od strony zimnej piwnicy: w tym celu od spodu stropu nad piwnicą przykleja się płyty styropianowe. Jeśli piwnica ma być użytkowana, ich powierzchnię można wykończyć tynkiem cienkowarstwowym.